Author Posts

24 stycznia 2014 at 2:35 pm

Paweł, minął tydzień, już nie zostało.

24 stycznia 2014 at 1:59 pm

CD>

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

24 stycznia 2014 at 1:55 pm

Kilka szynówek. Zdjęcia kiepskie, bo na szybko telefonem 🙂

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

24 stycznia 2014 at 10:22 am

Te kilka muszek na zdjęciach to nie szynówki, takie tam kiedyś mi sie chciało fotografować. Szynówka na szyne to coś podobnego do zdechłego, zbełtanego z wodą chruścika.

24 stycznia 2014 at 9:17 am

Jestem gotów, do kręcenia, kołowrotek już też mam:) Z okazji zakupu sprzętu mogę postawić dla wszystkich przybyłych browary jakby zabrakło.

24 stycznia 2014 at 9:01 am

Panowie, Jacek cos nieopatrznie stwierdzil, ze po ostatnim kreceniu zostal mu jeszcze jakis browar :).
I trzeba by go skonczyc :). Proponuje krotkie krecenie a pozniej testy Przemka wedki

24 stycznia 2014 at 8:33 am

Cześć Jarku, rozumiem że w odmętach szyny atakujesz nimfą i mokrymi muszkami, czy też suchą? Zdradzisz tajemnicę warsztatu?

23 stycznia 2014 at 11:28 pm

CD>.

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

23 stycznia 2014 at 11:20 pm

CD.

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

23 stycznia 2014 at 11:18 pm

Moje muszki z byle czego Oczywiście podstawowe narzędzia i materiały (jakieś nici, piórka, haczyki, główki i takie tam) kupuje, ale większość to dla innych śmieci. Jestem z zawodu krawcem, moja żona prowadzi pracownie krawiecką i wszystkie ścinki, odpadki przechodzą przez moje ręce, zawsze wybiorę tyle fajnych nitek i ścinków, że już się powstrzymuje żeby nie zbierać. Inne materiały to włóczki, wiskozy, koronki, nitki z dywanu, znaleziony ptaszek i wyskubane piórka, sierść psa, piasek z rzeki, taśma magnetofonowa, folia, drucik i izolatory z małego transformatorka, nawet kiedyś ogoliłem zdechłego kreta, itp. Wszędzie widzę coś co może przydać się na muszki. Fajnym i tanim miejscem na zakupy są hurtownie z dodatkami krawieckimi (Polimex i Grażka) tania kopalnia materiałów. Trzeba mieć zboczone patrzenie, wyobraźnie i wszędzie widzieć materiał na muchę. Trochę już mi przeszło, bo mam wiele innych zainteresowań. Czasem mam trudność z opisaniem muszki z czego jest. Jak słyszę te angielskie nazwy materiałów to nigdy nie wiem co do czego i o co chodzi. Moje muszki z byle czego może nie są ładne, ale skuteczne. Na szynie łowię ze 14 lat i przez ten czas doskonale moje szynówki na jazie. W wyniku coraz gorszych wiosen na rzekach (duża woda), kusi mnie i próbuję łowić na muchę na wodach stojących, będę eksperymentował i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Kilka starych muszek:

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

21 stycznia 2014 at 9:05 am

„Po tych 2-ch muchach śmiało mogę PZ-towi tytuł Pablo Picasso Flytingu”.

Jeszcze się będziesz prosił nad wodą, żebym Ci pokazał na wzór jedną 🙂

20 stycznia 2014 at 6:04 pm

Z twarzy przypomina mi Wiewióra z Epoki Lodowcowej 😉

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

20 stycznia 2014 at 5:51 pm

Po tych 2-ch muchach śmiało mogę PZ-towi tytuł Pablo Picasso Flytingu

20 stycznia 2014 at 10:40 am

ja też chcę z Wami 🙂

20 stycznia 2014 at 10:02 am

Jak pogoda się nie poprawi trzeba będzie zrobić powtórkę. Znowu sobie ukręcę ze dwie muchy. :).