Author Posts

16 marca 2013 at 9:33 am

Brałem puszkę po farbie i zalewałem ok.5 cm.ołowiu.(tyle mogłem mieć płynu na raz). Potem szybko w płynny ołów wkładałem 4 pręty żebrowane. Cos a’la zbrojenie. Następnie uzupełniłem do pełna zatapiając ucho. Dzieci po dzieciach:))) Niestety utopiłem go.

Jednak najlepszy kształt ciężarka byłby kanciasty. Nie ślizga się na fali i nie stacza ze spadków.

16 marca 2013 at 9:28 am

Jeżeli tak to pokombinujemy:)

16 marca 2013 at 9:26 am

Oczywiścia docelowo byłby to jeden element. Robiłem tak już kiedyś w litrowej puszce po farbie.

16 marca 2013 at 9:25 am

Robson muszę to zrobić w jednym kawałku, na nocki i nie tylko na kotwicę potrzebuję. Mam już jedną ale przydałyby się jeszcze dwie.

16 marca 2013 at 9:22 am

15 kg.na raz? Zgupłeś?:))))
Można to srobić ale partiami. Żaden problem,tylko formę i ołów potrzebuję. No i ucho pożądne. Można kupić pręt gwintowany z oczkiem fi*12 lub 14.

16 marca 2013 at 9:08 am

Robert, szukam tygielka żeby kotwicę 15kg wytopić:) Znajdzie się u Ciebie taki?:)

16 marca 2013 at 1:53 am

Bardzo dobry pomysł 🙂 z ciężarkami,tylko teraz nie ma skąd pozyskać większej ilości nieużytecznego ołowiu,kiedyś można było wyciągnąć ze starych akumulatorów,teraz trzeba zdać 🙁 ale ogólnie fajny pomysł. 🙂