Author Posts

31 marca 2013 at 9:51 pm

Na wiosnę podczas wymiany opon zapytam czy nie mają w sprzedaży na wulkanizacji,jak bym miał akumulator to bym go rozebrał,ale jak wiadomo jak się kupi nowy to stary trzeba oddać :(((( brt3 dobre z tymi kalesonami 😀

20 marca 2013 at 8:18 pm

Ok Bercik nie będę już nic pisał …

20 marca 2013 at 8:09 pm

hahahaha Kalesony z gruzem. Słyszałem już o betonowych skarpetach, butach, ale o kalesonach jeszcze nie.
Ale Robert ma humor 😉 Ołów można pozyskać też z kabla telefonicznego i z auto szrotów. Jest jeszcze stal. Kolega mówił że do kotwiczenia pontonu używa felgi od stara.

20 marca 2013 at 4:08 pm

Robert, Danforth ma dwie linki, nie ma możliwości nie wyjąć takiej kotwicy, jak jest poprawnie zawiązana na dwóch linkach.

Ołów najłatwiej kupić na składnicy złomu, ostatnia znana mi cena 7 zł za kilogram.
Można też ze starych akumulatorów pozyskiwać

20 marca 2013 at 1:53 pm

Wiecie co wyjdzie najtaniej? Kalesony wypełnione gruzem.

20 marca 2013 at 1:42 pm

A czemu ołów?
Słyszałem że kotwice betonowe też są dobre 🙂
Dużo prościej zrobić i taniej wychodzą 🙂

20 marca 2013 at 12:50 pm

Zależy ile potrzebujesz tego ołowiu. Podobno można kupić po ok.5 zł/kg. Ale nie mam pojęcia gdzie. Może na składach złomu lub w warsztatach wulkanizacyjnych.
Na 100% z akumulatora ale to raczej trudna i brudna robota. Z aku.55 Ah uzyskasz ok.2.5 kg.ołowiu. Tak wyczytałem w mądrych księgach.

20 marca 2013 at 11:58 am

Z czego można jeszcze pozyskać ołowiu? macie jakiegoś pomysła?

17 marca 2013 at 8:19 am

Miałem kiedys taką kotwicę. Wszystko było ok.ale jak stanąłem na „brzózce” musiałem się odcinać. Może i to jest dobre ale na czyste dno. W korzeniach to porażka.

17 marca 2013 at 2:03 am

Ołów już mam, szkoda go zmarnować. A poza tym kiedym pływam sam to te kotwice będą dobrym balastem na dziobie, Danforth niestety za lekki jest.

17 marca 2013 at 12:30 am

Paweł, jeśli chodzi o odlewanie ołowiu, to odlaliśmy kiedyś z kolegami pięcio, czy 6 tonowy keel jachtu żaglowego.
A tak poza tym dlaczego uparłeś się na ołów?
Całe życie używam kotwic Danfortha. Lekkie, trzyma lepiej niż ciężarek.
Milion razy łatwiej to wyciągnąć z wody niż walczyć z ciężarkiem.
Jest jakiś powód, dla którego Danfortha nie lubisz?

16 marca 2013 at 7:02 pm

To całkiem dobry pomysł. Pogadam jeszcze z Krzychem M. On chyba ma jakąś starą dużą patelnię na której odlewał jedną ze swoich kotwiczek. Jeżeli nie to mykniemy to tak jak napisałeś.

16 marca 2013 at 6:58 pm

No,można odlać w wiaderku metalowym. Mam takie po lakierze. Żaden problem. Trzeba tylko ustalić gdzie ma być ucho,centralnie czy na rancie.

16 marca 2013 at 6:48 pm

ewentualnie w kształcie patelni, taki też będzie dobry:)