Author Posts

7 marca 2016 at 3:10 pm

nie masz już górnego limitu mocy 15kW, jaki jak był zaproponowany w projekcie do którego link podał Paweł_K ;-((

Po tych konsultacjach Marszałek do gmin, których to dotyczy, rozesłał, projekt bez górnego limitu, bo podobno takie były wnioski, głównie od żeglarzy, kolarzy, weteranów z Tomaszowa Mazowickiego i innych niekoniecznie związanych z zalewem ;-)). Generalnie większość wniosków o zniesienie całkowitego limitu pochodzi z TM.

Nie rozumiem na przykład jaki interes w tym ma klub kajakowy w Tomaszowa, przecież kajak bardzo łatwo, na fali spowodowanej przez skuter lub motorówkę, przewrócić. Na logikę kajakarzom powinno zależeć na bezpieczeństwie i powinni dążyć do eliminowania zagrożenia w postaci wytwarzania fali, chyba że nie chodzi o logikę.
Nie wnikam jaki biznes w tym mają i jak by uzasadnili wniosek członkowie tomaszowskiego klubu krzewienia kultury fizycznej czy tomaszowski klub kolarski, czy jeszcze inni egzotyczni wnioskodawcy.

Najmniej aktywnie, na rzecz wypracowania kompromisu działały…..nie kto inny jak środowiska wędkarskie!!!, ale przecież co ich to obchodzi, byli zajęci obliczaniem wysokości składki za trolling 😉

co do stref, to tak w skrócie: ze stanicy PZW Barkowice w dół zalewu pływamy max 4kW, od linii cypel Barkowice – Zarzęcin do tamy BEZ LIMITU (z wyłączeniem strefy: cypel lubiaszów – średnia wyspa – duża wyspa cypel Bronisławów, przy czym średnia wyspa i duża wyspa lezą w strefie zakazu używania spalin!!! zresztą ciekawe jak to sprawdzą.

Teraz troszkę o konsekwencjach dla zawodów rozgrywanych z Barkowic i sektorem wyznaczonym np. do końca dużej wyspy:
– silniki o mocy pow. 4kW czyli pow. 5.44 KM nie mogą wypływać z przystani,
– wędkarze w łodziach z silnikami ok mocy do 4kW, nie będą mogli łowić wokół średniej i przy samej dużej wyspie od strony przewężenia (tak wynika z załącznika graficznego!!!!
– do tej strefy nie będzie mógł wpłynąć również sędzia zawodów na spalanie!!!!, bo nie ma żadnego uprzywilejowania, więc ciekawe co zrobi jak będę stał pod brzegiem za średnią wyspą i podniosę chorągiewkę;-)), a nie może mnie zmusić, bo regulamin zawodów stanowi ze sędzia podpływa do zawodnika, a nie odwrotnie ;-))). Jak odmówi, a ryba padnie w czasie zawodów na żywej rybie to czyja to będzie wina? trzeba będzie nowy regulamin zawodów ułożyć.

Co to oznacza chyba nie trzeba tłumaczyć nikomu (skutery i szybkie łodzie i wiele innych niebezpieczeństw). Pewnie wędkarzom brak górnego limitu będzie przeszkadzał, ale już widzę zadowolonych wodniaków śpiących w kabinach swoich żaglówek w portach kiedy ja o 2 w nocy odpalę przy ich burcie spalinkę, bo przecież na sandacza trzeba ruszać ;-))

Teraz procedura:
Rady wszystkich gmin, których dotyczy uchwała o Sulejowskim Parku Krajobrazowym, musza wydać z siebie pozytywną opinię. Jeżeli chociaż jedna z nich wyda negatywną cały projekt do kosza i od nowa robota. Innymi słowa na dziś jedyną szansą na to żeby był limit górny o jakim była mowa wcześniej – 15kW to sprzeciw którejkolwiek z gmin. Później już się tego nie odkręci.

Ostateczny projekt uchwały o sulejowskim Parku krajobrazowym każdy z Was może obejrzeć (wraz z uzasadnieniem i lista i treścią wniosków) w swojej gminie ( o ile jej to dotyczy). Jeżeli ktoś postanowi się pofatygować to proszę poprosić o ostateczny projekt!! a nie o ten przysłany do konsultacji społecznych, bo wówczas otrzymacie już nieaktualny, z górnym limitem 15kW. Jak wam się to nie podoba, to naciśnijcie Radnych i innych którzy mają coś do powiedzenia, żeby nie zgadzali się na silniki spalinowe o nielimitowanej mocy.

7 marca 2016 at 3:09 pm

nie masz już górnego limitu mocy 15kW, jaki jak był zaproponowany w projekcie do którego link podał Paweł_K ;-((

Po tych konsultacjach Marszałek do gmin, których to dotyczy, rozesłał, projekt bez górnego limitu, bo podobno takie były wnioski, głównie od żeglarzy, kolarzy, weteranów z Tomaszowa Mazowickiego i innych niekoniecznie związanych z zalewem ;-)). Generalnie większość wniosków o zniesienie całkowitego limitu pochodzi z TM.

Nie rozumiem na przykład jaki interes w tym ma klub kajakowy w Tomaszowa, przecież kajak bardzo łatwo, na fali spowodowanej przez skuter lub motorówkę, przewrócić. Na logikę kajakarzom powinno zależeć na bezpieczeństwie i powinni dążyć do eliminowania zagrożenia w postaci wytwarzania fali, chyba że nie chodzi o logikę.
Nie wnikam jaki biznes w tym mają i jak by uzasadnili wniosek członkowie tomaszowskiego klubu krzewienia kultury fizycznej czy tomaszowski klub kolarski, czy jeszcze inni egzotyczni wnioskodawcy.

Najmniej aktywnie, na rzecz wypracowania kompromisu działały…..nie kto inny jak środowiska wędkarskie!!!, ale przecież co ich to obchodzi, byli zajęci obliczaniem wysokości składki za trolling 😉

co do stref, to tak w skrócie: ze stanicy PZW Barkowice w dół zalewu pływamy max 4kW, od linii cypel Barkowice – Zarzęcin do tamy BEZ LIMITU (z wyłączeniem strefy: cypel lubiaszów – średnia wyspa – duża wyspa cypel Bronisławów, przy czym średnia wyspa i duża wyspa lezą w strefie zakazu używania spalin!!! zresztą ciekawe jak to sprawdzą.

Teraz troszkę o konsekwencjach dla zawodów rozgrywanych z Barkowic i sektorem wyznaczonym np. do końca dużej wyspy:
– silniki o mocy pow. 4kW czyli pow. 5.44 KM nie mogą wypływać z przystani,
– wędkarze w łodziach z silnikami ok mocy do 4kW, nie będą mogli łowić wokół średniej i przy samej dużej wyspie od strony przewężenia (tak wynika z załącznika graficznego!!!!
– do tej strefy nie będzie mógł wpłynąć również sędzia zawodów na spalanie!!!!, bo nie ma żadnego uprzywilejowania, więc ciekawe co zrobi jak będę stał pod brzegiem za średnią wyspą i podniosę chorągiewkę;-)), a nie może mnie zmusić, bo regulamin zawodów stanowi ze sędzia podpływa do zawodnika, a nie odwrotnie ;-))). Jak odmówi, a ryba padnie w czasie zawodów na żywej rybie to czyja to będzie wina? trzeba będzie nowy regulamin zawodów ułożyć.

Co to oznacza chyba nie trzeba tłumaczyć nikomu (skutery i szybkie łodzie i wiele innych niebezpieczeństw). Pewnie wędkarzom brak górnego limitu będzie przeszkadzał, ale już widzę zadowolonych wodniaków śpiących w kabinach swoich żaglówek w portach kiedy ja o 2 w nocy odpalę przy ich burcie spalinkę, bo przecież na sandacza trzeba ruszać ;-))

Teraz procedura:
Rady wszystkich gmin, których dotyczy uchwała o Sulejowskim Parku Krajobrazowym, musza wydać z siebie pozytywną opinię. Jeżeli chociaż jedna z nich wyda negatywną cały projekt do kosza i od nowa robota. Innymi słowa na dziś jedyną szansą na to żeby był limit górny o jakim była mowa wcześniej – 15kW to sprzeciw którejkolwiek z gmin. Później już się tego nie odkręci.

Ostateczny projekt uchwały o sulejowskim Parku krajobrazowym każdy z Was może obejrzeć (wraz z uzasadnieniem i lista i treścią wniosków) w swojej gminie ( o ile jej to dotyczy). Jeżeli ktoś postanowi się pofatygować to proszę poprosić o ostateczny projekt!! a nie o ten przysłany do konsultacji społecznych, bo wówczas otrzymacie już nieaktualny, z górnym limitem 15kW. Jak wam się to nie podoba, to naciśnijcie Radnych i innych którzy mają coś do powiedzenia, żeby nie zgadzali się na silniki spalinowe o nielimitowanej mocy.

12 sierpnia 2015 at 5:07 pm

Zgadza się, chodzi o to że jak zwykle wszystko jest zrobione od d… strony!
Niech i nawet sobie pływają te motorówki i skutery ale w wyznaczonych miejscach a nie po całym zalewie – tak aby było bezpiecznie dla innych użytkowników wody. Niech nie pływają tam gdzie kąpię się ludzie, ani nie wkurzają wędkarzy. Jeżeli będzie wyznaczona dla nich strefa to myślę że wędkarze sami odpuszczą ten rejon, albo będą liczyć się z tym że Ci mogą im tam przeszkadzać, etc.

12 sierpnia 2015 at 12:56 am

Kolego Iwan,
nie mamy żadnych danych odnośnie tego jak silniki spalinowe wzruszają osad denny, podobnie jak nie mamy danych na temat „srania”. Więc może lepiej zamilknąć niż pie… głupoty z palca wyssane ( i dotyczy to również mnie). Chciałem tylko pokazać, ze nie ma w tym temacie rzeczy oczywistych i kwestia ochrony zbiornika nie jest prosta jak matematyka. I nawet jak powołasz się na 20 profesorów którzy potwierdzą twój punkt widzenia to bez trudu znajdę 20 innych którzy go zanegują. Nigdy nie było spalin na zalewie i jego degradacja ma zupełnie inne przyczyny, prawdopodobnie obecność spalin nie wpłynie w żaden sposób na proces eutrofizacji zbiornika. Niektórych może jedynie to wku…. a innych ucieszyć, ale nie tu jest pies pogrzebany. Wiec nie mieszajmy pojęć i nie próbujmy znaleźć kozła ofiarnego jak jakieś oszołomy. Nie uratują zalewu żadne zakazy, nakazy i inne decyzje administracyjne, dopóki do zalewu będzie dopływała brudna woda z dopływów i spływów powierzchniowych to będzie w nim syf.
Jest w Polsce sporo zbiorników którym spaliny nie szkodzą i równie dużo którym zakaz spalin nie pomaga. Na „naszym poziomie” możemy tylko porozmawiać czy fakt słyszenia silnika spalinowego przez niedzielnego wędkarza oraz to, że fala od przepływającej łodzi mu bombkę zrzuci z żyłki warty jest zakazu spalin, czy lepiej wprowadzić zakaz łowienia na sprężynę w niedzielę.
Tak czy inaczej spierać nie ma się o co, bo ani my o tym nie zadecydujemy, ani fachowcy którzy mogą na tym się znać, tylko radni z sejmików, którzy nawet nie wiedzą jak zarobić płacę minimalną będąc poza budżetówką, czyli decyzje podejmą debile.
Sam fakt, że zakaz używania spalin został ustanowiony wbrew przepisom prawa i mógł zostać uchylony przez sędziego, który na prawie się zna, świadczy o tym, że uchwalili go również debile. Ot, takie smaczki demokracji.
Krótko mówiąc, debil debila debilem pogania, zdajmy się na ich mądrość ;).

11 sierpnia 2015 at 9:12 pm

Odbiegasz od tematu. Tematem są silniki spalinowe a nie sranie po krzakach czy dojeżdżanie autami – na to są zakazy i do widzenia.
Co do kąpiących którzy powodują więcej szkody poprzez kąpiel to za bardzo odleciałeś od tematu. Tam gdzie są „kąpieliska” zwykle mułu nie ma lub jest go bardzo mało. Motorówki i skutery o dużych mocach pływają po całym zbiorniku i w takich miejscach gdzie jest płytko a gdzie ludzie się nie kąpią, ba nawet nie wejdą do wody bo muł od samego brzegu jest taki że nie miło tam nogę wsadzić a co mówiąc kąpać się. Taki jest cały mały zalew i większość miejsc aż do samej Dużej Wyspy gdzie największa głębokość to ok 5m.
To jest tylko jeden z wielu przykładów które są za tym aby to ograniczyć.
Nawet gdyby to miało pozostać powiedzmy w podzieleniu na strefy to i tak to łącznie z regułami, zasadami, oznakowaniem, etc powinno być najpierw wprowadzone a potem silniki dopuszczone – a tu jest całkowicie na odwrót!

11 sierpnia 2015 at 9:46 am

Tu nie chodzi o walkę z sinicami. A w jaki sposób na czystość zalewu wpływa wrzucanie zanęty? Zakazać!
A co z kąpiącymi się, którym zerwana kotwica wbija się w stopę? Zakazać wędkowania!
A co z kąpiącymi się, którzy wzbijają o wiele więcej osadów dennych niż wszystkie motorówki razem wzięte? Zakazać kąpieli. A co ze wszystkimi, którzy dojeżdżają autami pod samą wodę (bo na prywatnym terenie można), srają po krzakach jak im się zachcę, szczają do wody, zostawiają śmieci, myją grile w zalewie, puszczają głośno muzykę nad brzegiem, skrobią ryby nad wodą a flaki zostawiają na brzegu lub wrzucają do wody, itd.

Każdy komuś w jakiś sposób (bardziej lub mniej) przeszkadza i każdy ma odrobiną szkodliwego wpływu na środowisko i na samopoczucie innych. Gdyby bezpośrednio ludziom pozwolić decydować o zakazach, np. przez referendum to wszystko by już było zakazane co dotyczy mniejszości. A najgłośniej krzyczą zawsze ci, których ten zakaz nie dotyczy i wynajdują argumenty nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Demokracji im się zachciało.

Jest spora grupa ludzi, dla których możliwość pływania na silniku spalinowym jest wygodna, przyjemna, itd. Nie ma też specjalnych przeciwwskazań środowiskowych, poza wyimaginowanymi argumentami o sile mniejszej niż sranie po krzakach przez wszystkich obecnych nad wodą.

Ja np. bardzo chętnie napier… bym z bazuki do wszystkich, którzy zbyt wolno jeżdżą po drogach, a pieszych przejeżdżałbym za chamskie i nieoczekiwane wtargnięcie na pasy (co coraz częściej się zdarza). Ale muszę z tym żyć bo by mnie wsadzili – zbyt niska szkodliwość czynu w stosunku do kary jaką bym im zafundował. 😉

11 sierpnia 2015 at 8:16 am

Nic nie przekotłują a znaczy przekotłują to co jest do głębokości 1,5 może 2m – czyli na płyciznach, a tam zrobią więcej szkody niż pożytku. Na głębokich miejscach nic nie dadzą bo woda i tak tam nie zostanie ruszona. Jeżeli myślisz tak jak niektórzy że pomoże to zwalczyć sinice to jesteś w dużym błędzie.
Na Zegrzu spaliny są od wielu lat a sinice rozwijają się w najlepsze!
To jest tylko czcze gadanie tych którzy chcą szaleć bez jakiegokolwiek poparcia naukowego. W większości nic ich nie interesuje jaki kolor ma woda i co w niej się rozwija!

11 sierpnia 2015 at 12:07 am

Ja nie mam nic przeciwko, nawet jestem za jeżeli każdy będzie korzystał z tego jak należy.
Spalinówki w końcu przekotłują tą wodę trochę. W takie upały dobrze to ZS zrobi.

10 sierpnia 2015 at 8:17 pm

To nie tylko chodzi o hałas, a aku wolę nosić i mieć spokój od wariatów którzy nie umieją się na wodzie zachować i pajacują. Są oczywiście i normalni ale nie o nich mowa.
Po pierwsze zbiornik w żaden sposób nie jest przygotowany, oznaczony, zabezpieczony do takich przedsięwzięć.
Wprowadzając takie prawo trzeba solidnie to przygotować.
Dobrze że Policja dostała szybsze łodzie to przynajmniej ma jakieś szanse z oszołomami.
Po drugie zalew jest zbiornikiem płytkim na dnie którego zalega trujący muł, którego wzbicie poprzez dużą moc turbiny będzie skutecznie eliminować życie zbiornika.
Po trzecie ile paliwa, oleju i innego syfu dostanie się do wody przez niedbalstwo ludzi i wadliwy sprzęt.
Po czwarte właśnie hałas i to nie wcale do końca tych wielkich mocy (choć te dają ostro) ale starych „pierdziochów” które można już było słyszeć jak silniki były zakazane a Policja zwinęła łodzie.
Na tą chwilę wielu jeszcze nie wie że na ZS można plywać na spalinach, ale czas działa na niekorzyść i tylko patrzeć jak zaczną się zjeżdżać z innych miejscowości i nie będzie to jeden czy dwa skutery przemykające obok Ciebie!
Uważam że jest więcej przeciw niż za

10 sierpnia 2015 at 12:13 pm

Za każdym razem jak o 4 rano na ryby jedziesz przejeżdżasz obok dziesiątek domów, w których ludzie chcą spać, ale nikt normalny nawet nie pomyśli, że można tego zakazać.
Rowerem nie wygodnie ze sprzętem? A wygodnie jest dźwigać np. 60kg ołowiowych akumulatorów zamiast 3 litrów paliwa.
Mnie kompletnie nie przeszkadza że czasem jakaś łódź czy skuter przepłynie, zresztą w lato nie łowię zwykle dłużej jak do 7 rano i przed 19 też nie zaczynam, więc w „godzinach wędkarskich” problem jest marginalny.
Chyba że mówimy o wędkarzach, którzy o 12 w południe grila palą ze stadkiem hałasujących dzieci i jak ktoś na mniej niż 200m do ich wędek się zbliży to drą mordę głośniej od silnika spalinowego, żeby im na wędki nie wpływać.

10 sierpnia 2015 at 10:05 am

Żeby Ci się czkawką nie odbiło a raczej „zalewajką” to korzystanie z cywilizacji jak będziesz sobie z łódki ryby łowił a i pewnie z brzegu również.
Mam nadzieję że szybko wprowadzą ograniczenia ponieważ na przywrócenie stanu poprzedniego to raczej bym nie liczył.
Po drugie to nie chodzi o ciszę.
Rowerem pewnie bym jeździł ale za dużo gratów mam do zabrania:)

9 sierpnia 2015 at 8:11 pm

Nareszcie jak biali ludzie możemy korzystać ze zdobyczy cywilizacji. Zwolennikom ciszy proponuję, żeby na ryby jeździli rowerem.

9 sierpnia 2015 at 6:49 pm

Dokładnie tak jest, można pływać czym popadnie i wygląda na to że do końca roku nic się nie zmieni!!!!
I co teraz powiedzą mądrale co chcieli dopuścić silniki spalinowe – wyszło z tego to co mogło wyjść najgorsze – brak ograniczeń!!!
Zobaczymy jak będzie się Wam teraz łowić.
Nie było spalin – była cisza i spokój (pomijam incydenty z oszołomami którzy i tak na spalinach pływali – ale wtedy Policja jak złapała mandat wlepiła) a teraz będzie pozamiatane.
Popaprańcy na skuterach, motorówkach dadzą popalić, good bye spokojne wędkowanie.
Zbiornik jako jedyny w dużym obszarze był wolny od tego typu maszyn, ale niestety zostało to odebrane. Już wędkarze i inni ludzie nie będą mówić – jak tu u Was cicho i spokojnie, jak tu pięknie się odpoczywa i relaksuje.
Mam nadzieję że Park i inni przyrodnicy jak najszybciej zadziałają i będą wprowadzone ograniczenia.
Czy zawsze trzeba wszystko spie….ć i to od razu z grubej rury?!!!!

Przeczytajcie sobie niektóre mądre komentarze w tych linkach – widać napisali je Ci którzy znają się na rzeczy.

Tyle było przymiarek, debat, spotkań i nic – Zalew się obronił, teraz jeden wyrok nie wiadomo skąd i po sprawie!!!

Szkoda, szkoda, szkoda!!!:(

9 sierpnia 2015 at 9:44 am

Z tego co 8/8/2015 przedstawiono w telewizyjnych Wiadomościach Łódzkich, używanie silników spalinowych za ZS stało się już faktem i na razie jest to bez żadnych ograniczeń. W tym materiale wypowiadała się Policja wodna z ZS która potwierdziła iż faktycznie obecnie używa się spaliny na ZS.