Author Posts

12 kwietnia 2013 at 3:55 pm

Gumki od „Bora” jeszcze kilka dni i masowo pójdą do wody :mrgreen:
W delikatnych testach na pracę już były

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

6 kwietnia 2013 at 9:00 pm

odnośnie przyponów mnie się wydaje, ze przy kewlarowych jest więcej brań tylko niestety szybko się niszczą, są stosunkowo drogie i przy większej rybie nie starczają na całą walkę i pękają wcześniej – to nie żart. Przy sandaczach najlepszym zestawem wg mnie jest wiązanie główki bezpośrednio do żyłki o długości ok 1 metra i dopiero dowiązaniu do plecionki. Jeśli łowię na plecionkę i nie dowiązuje żyłki maluję plecionkę na czarno. Tyle z moich obserwacji.

5 kwietnia 2013 at 8:11 pm

Moim zdaniem na pewno jakiś wpływ negatywny ma, jak napisał mój poprzednik wszystko co nienaturalne wpływa na pogorszenie brań.
Tak samo jak kiedyś słyszałem, że ryby przyzwyczajają się do przynęt, nie wiem ile w tym prawdy bo moim zdaniem np szczupak ma wszystko w du… i czy rzucisz mu raz czy 5 i tak atakuje;p Oczywiście jak wszyscy wiedzą na brania ma wpływ dużo czynników.

5 kwietnia 2013 at 11:47 am

Teoretycznie wszystko co wygląda nie naturalnie w wodzie ma znaczenie na efektywność brań. Kiedyś rozmawiałem nad wodą z człowiekiem który na przypon zakłada słomkę z trawy, trzciny itp (łowił na żywca) i twierdził że brania występują częściej niż z gołym przyponem. Ile w tym prawdy? Nie wiem to była tylko rozmowa, faktem jest że widziałem ten osłonięty przypon u niego.

5 kwietnia 2013 at 7:43 am

Dawid moje zdanie jest takie, jeżeli łowisz na wodzie płytkiej w dzień to na pewno będzie przypon miał wpływ na brania, natomiast łowiąc na głębokości 7-9 m albo o świcie czy zmierzchu to myślę że nie będzie miał większego wpływu, bo i tak widoczność w wodzie będzie niewielka.
Ale mogę się mylić…

4 kwietnia 2013 at 9:41 pm

to zapytam inaczej czy wg Was przypon zmniejsza ilość brań? Ja uważam, że tak. Co o tym myślicie?

3 kwietnia 2013 at 8:38 am

Też używałem w zeszłym sezonie Dragona Surfon Light. Stwierdziłem jednak że mnie na nie nie stać 🙂 Ze stalowymi mam średnie doświadczenia, skręcały się itd i szybko były pogięte i do wyrzucenia.
W tym roku zakupiłem na próbę wolframowe przypony Robinsona. Zobaczymy co warte, wyglądają dobrze, zapinki też łatwe w obsłudze no i kosztują połowę względem Dragona.

Ten kto łowi szczupaki wie, że bez przyponu na delikatnej lince mamy 50% szans na wyholowanie ryby. Ja używam, nastawiając się na zębatego. Przy kogutach nie używałem (dużo zaczepów i strat) i lekkich gumach gdzie okoń królował. Często małe obrotówki też podczepiam na agrafkę bez przyponu. Im mniejsze i tańsze przynęty tym rzadziej używam… wobki za 25 zł z przyponami lecą 😉 Na żyłce 20 udało mi się wyciągnąć kilka szczupaków do 50 cm. bez obcinki. Przypony są czarne i widoczne w wodzie niestety. Na 16tce już mały szczupły potrafił zabrać gumę 🙂

3 kwietnia 2013 at 7:25 am

To wcale nie jest sporny temat:)

W ubiegłym sezonie kupowałem Dragon Surflon LIGHT 3kg. Chyba 8 zł. za 2 szt. Agrafki zupełnie niemożliwe do zapięcia przynęty. Zmieniałem na większe. Produkt dobry ale mało trwały. Co 2-3 szczupaki do wymiany. W maju przez 2 tyg.złowiłem 32 szt. więc trochę kasy na nie wydałem.Zaniechałem kupowania i przeniosłem się na Konger Micro Wolfram 15cm 2.5 kg. Piszę tutaj wyłącznie o lekkim spinie. Do artylerii ciężkiej i trola zakładam nieco mocniejsze. 🙂

2 kwietnia 2013 at 9:28 pm

Poruszę sporny temat, a mianowicie łowić z przyponem zabezpieczającym przed obcinką czy też bez. Ja mogę napisać tylko tyle, że ostatnio łowię tylko z wolframami. Próbowałem kewlarowych przyponów ale szybko się zużywają. Poza tym na większej rybie niszczą się czasami przed końcem holu 🙂 Co do samych przyponów są fajne bezbarwne, mają za duże agrafki ale to nie problem wystarczy zmienić ale trwałość zbyt niska. Napiszcie coś ze swoich doświadczeń

14 marca 2013 at 9:53 pm

Mam nadzieję, że za miesiąc serwer będzie pękał w szwach od fotek 😀

14 marca 2013 at 6:43 pm

@radek a Warta z brzegów nie wyłazi? Na jakim odcinku łowisz?

13 marca 2013 at 10:51 pm

Jak się okazuje, jaśki też działają rozgrzewającą, na parę chwil zapomniałem o zimnie, ale kolejnego rozgrzewacza nie było. Mikro – bolek i podleszczaki właściwości rozgrzewających chyba nie mają.

13 marca 2013 at 10:19 pm

No i pięknie, warto w Warcie, w taką pogodę Jaźki poganiać:) Panowie trza brać się do roboty.

13 marca 2013 at 10:14 pm

No gratulacje! Bardzo fajna rybka, a pogoda faktycznie nie rozpieszcza.

13 marca 2013 at 9:57 pm

Hej. Dzisiaj, BT na Warcie. Ale mroźno i śniegu prawie po kolana.

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.