Author Posts

11 stycznia 2015 at 5:40 pm

Odnośnie ochrony społecznej. Jak sama nazwa mówi są to społeczniacy którzy poświęcają swój wolny czas aby iść pilnować wód zamiast jak reszta iść na ryby! Co to ma znaczyć żeby narzucać im jeszcze jakieś nakazy (ilość skontrolowanych wędkarzy) czy coś jeszcze innego?! (100 wędkarzy to można skontrolować w kilka dni na samych ?betonach?). Nikt im za ich pracę nie płaci!

I właśnie dlatego, że nikt im nie płaci wypadałoby jakoś im się odwdzięczyć, czy to nagradzając w jakiś sposób najlepszych, czy też zwalniając z opłat za wędkowanie, oraz wspomóc ich jakimś sprzętem typu: łódź, silnik, benzyna, lornetka, latarka, itp. Ale tych którzy faktycznie działają, a nie tych którzy się zapiszą, żeby w razie czego mieć blachę jak ich straż leśna złapie. Jak sam zauważyłeś 100 kontroli to nie jest dużo, ciekaw jestem jaki procent strażników może się pochwalić rocznym wynikiem na tym poziomie. I nikt ich do niczego nie zmusza, albo chcesz być w SSR i możesz poświęcić na to przynajmniej kilka wypadów w roku, albo ci się nie chcę, więc idź se na ryby i nie mydl nam oczu.

Inni, którzy działają we władzach koła też robią to społecznie, a jednak wymagamy od prezesa aktywnego działania, od innych że będą siedzieli za biurkiem i pozwolenia sprzedawali, na zawodach sędziowali, pomagali przy zarybieniach, itp. Skoro powiedzieli A to niech powiedzą teraz B. To samo powinno dotyczyć SSR.

11 stycznia 2015 at 3:39 pm

Cisnąć to trzeba PZW aby wpłynęło na Wojewodę co by więcej strażników zatrudnił! To samo tyczy się ZO.

11 stycznia 2015 at 3:11 pm

Odnośnie ochrony społecznej. Jak sama nazwa mówi są to społeczniacy którzy poświęcają swój wolny czas aby iść pilnować wód zamiast jak reszta iść na ryby! Co to ma znaczyć żeby narzucać im jeszcze jakieś nakazy (ilość skontrolowanych wędkarzy) czy coś jeszcze innego?! (100 wędkarzy to można skontrolować w kilka dni na samych „betonach”). Nikt im za ich pracę nie płaci! O ile wiem to oni są rozliczani ze swojej pracy. Po drugie to chyba nie o to tylko chodzi aby kontrolować wędkarzy i nabijać punkty, ochrona głównie polega na tępieniu kłusownictwa (tego prawdziwego – sieci, prąd, etc) oczywiście wędkarzy też trzeba kontrolować w jaki sposób łowią i czy opłacają składki. Dobrym pomysłem jest zwiększenie zaplecza (łódki, benzyna, jakiś terenowy samochód służbowy). Tego im brakuje.

10 stycznia 2015 at 7:40 pm

„Nie będziemy się spierać czy łatwo złapać sandacza z brzegu, to był tylko wstęp do konkluzji, że z jakichś powodów na łódkach przeważają spinningiści i ograniczenie uderza głównie w nich, przez co w kontekście ochrony sandacza może być skuteczne (to takie ?mniejsze zło?). W maju na trupka raczej nikt nie rzuca z brzegu, a złapanie sandacza z brzegu na spinning czy żywca nie jest częste, nawet w tym okresie.” – nie będziemy się o to spierać. Dla mnie skrócenie okresu jest to jawna dyskryminacja wędkujących z łodzi! To że było od 15/05 już było dyskryminacją a teraz jest jeszcze gorzej. Jak tak dalej pójdzie niedługo będzie można wędkować tylko z brzegu! Nie można karać wszystkich za incydenty związane z kilkoma „oszołomami”. Więcej szkody zrobią w tym czasie kłusole siatami i sznurami niż wędkujący z łódek.
Jeszcze bardziej dyskryminowani są spławikowcy i grunciarze łowiący białoryb.

10 stycznia 2015 at 2:08 am

?Poza tym na zalewie sandacz jest trudno dostępny z brzegu (może poza tarłem) i wędkujący z brzegu są praktycznie skazani na białoryb? ? nie zgodzę się z Tobą

Nie będziemy się spierać czy łatwo złapać sandacza z brzegu, to był tylko wstęp do konkluzji, że z jakichś powodów na łódkach przeważają spinningiści i ograniczenie uderza głównie w nich, przez co w kontekście ochrony sandacza może być skuteczne (to takie „mniejsze zło”). W maju na trupka raczej nikt nie rzuca z brzegu, a złapanie sandacza z brzegu na spinning czy żywca nie jest częste, nawet w tym okresie.

Z tego względu uważam, że rzucenie hasła „łódki od 15 maja” to trochę mało, żeby przekonać do tego większość – choć próbować można.

Natomiast szukanie sposobów na usprawnienie działania SSR (o ile w ogóle formalnie jest to możliwe) to temat, którego wręcz nie wypada nie poprzeć jeśli jest się wędkarzem a nie kłusownikiem, wg mnie takie wnioski mają dużą szansę – przynajmniej na wyjście z koła do okręgu.

10 stycznia 2015 at 12:15 am

„Po pierwsze na stronie internetowej okręgu nie ma nawet wzmianki o złożonych wnioskach i kołach które je składają.” – zgadzam się z Tobą

„Powinna być zatem na stronie internetowej okręgu podana lista jakie wnioski w jakich kołach zostały przegłosowane.” – na niektórych stronach kół takie informacje się pojawiają, o tym czy i które wnioski zostały przyjęte lub nie można dowiedzieć się w Kołach lub w Okręgu (nic nie powinno być ukryte)-

„Co do łódek to też się z tobą zgadzam chociaż jeszcze nigdy z łodzi nie łowiłem.”
😀

„Natomiast co do górnych wymiarów ochronnych to proponowałbym 35cm-okoń ,80cm-sandacz,85cm-szczupak.” – spróbujmy z tymi które podałem, jak pamiętasz takie były w zeszłym roku – niestety wniosek upadł

„Chociaż z tym ostatnim wnioskiem może być problem bo wyczytałem ostatnio że na zjeździe ZG było w ubiegłym roku głosowanie na temat wprowadzenia składki krajowej na wszystkie wody to 95% okręgów było przeciw.” – prawdopodobnie padła nawet propozycja takiej karty ze strony ZG – kwota coś ok 800 PLN

„Jeżeli w innych kołach w kraju było podobnie to wniosek jest taki,że władze naszych okręgów robią nas w konia i w ogóle nie liczą się ze zdaniem kół a co za tym idzie mają za nic członków swojego związku.” – w zarządach okręgu zasiadają przedstawiciele poszczególnych kół, jeżeli dany wniosek będzie poparty w większości kół to i na głosowaniu w ZO powinien przejść – o ile wiem decyduje większość.

9 stycznia 2015 at 11:56 pm

” Tylko, że to wszystko to trochę słabe argumenty. Na zebraniu będą ludzie którzy w większości nie mają dostępu do łódek, a w takiej sytuacji z zasady będą przeciw.” – będą też i Ci drudzy

„Poza tym na zalewie sandacz jest trudno dostępny z brzegu (może poza tarłem) i wędkujący z brzegu są praktycznie skazani na białoryb” – nie zgodzę się z Tobą

„Nie mniej jednak niemożność wypłynięcia wczesną wiosną za okoniem i białorybem, a w maju za szczupakiem to jakieś nieporozumienie.” – nic dodać nic ująć

„Zakaz ten świadczy tylko o tym, że PZW oficjalnie przyznaje się do tego, że nie są w stanie w żaden sposób przypilnować wody. Zamiast więc uporać się z tym problem, stosują środki zastępcze w postaci ograniczeń połowu z łodzi, rozszerzenia strafy ochronnej na jazie, itp. To świadczy o nieudolności władz, olewaniu problemu i powinno być ostro krytykowane na zebraniach.” – warto być na zebraniach aby móc rozmawiać na różne tematy, tym bardziej że to prawie jedyna możliwość

„W tej chwili o ile wiem strażnicy SSR zostają nimi głównie po to, żeby mieć możliwość wjazdu do lasu.” – nie można brać wszystkich jedną miarą!

9 stycznia 2015 at 2:16 pm

Tylko, że to wszystko to trochę słabe argumenty. Na zebraniu będą ludzie którzy w większości nie mają dostępu do łódek, a w takiej sytuacji z zasady będą przeciw.
Poza tym na zalewie sandacz jest trudno dostępny z brzegu (może poza tarłem) i wędkujący z brzegu są praktycznie skazani na białoryb. Dlatego jak już ktoś wypłynie łodzią to w 90% przypadków szuka drapieżnika, rzadko się widuje kogoś łowiącego białoryb z łodzi. Dlatego w praktyce zakaz połowu z łodzi dotyczy praktycznie tylko spinningistów. Ponadto maj jest miesiącem, w którym jeszcze nie ma dużo roślin i da się spinnigować z brzegu brodząc, a ryba wtedy głównie na płytkiej wodzie przebywa. Dlatego argument typu „dłużej powędkujesz” jest słaby w konfrontacji z ochroną sandacza.

Nie mniej jednak niemożność wypłynięcia wczesną wiosną za okoniem i białorybem, a w maju za szczupakiem to jakieś nieporozumienie. Zakaz ten świadczy tylko o tym, że PZW oficjalnie przyznaje się do tego, że nie są w stanie w żaden sposób przypilnować wody. Zamiast więc uporać się z tym problem, stosują środki zastępcze w postaci ograniczeń połowu z łodzi, rozszerzenia strafy ochronnej na jazie, itp. To świadczy o nieudolności władz, olewaniu problemu i powinno być ostro krytykowane na zebraniach.

Rozumiem że PZW (przynajmniej na poziomie lokalnym) nie wpłynie na PSR.
Ale SSR zdaje się, że jest pod kontrolą powiatu i chyba można porozumieć się ze starostą, żeby wprowadzić tam jakieś zmiany.

W tej chwili o ile wiem strażnicy SSR zostają nimi głównie po to, żeby mieć możliwość wjazdu do lasu. Nie są w zamian nawet obligowani do przeprowadzenia jakiejkolwiek kontroli. Czy nie można tego jakoś usprawnić.
Np.:
– minimum 100 osób skontrolowanych w ciągu roku, żeby zachować uprawnienia SSR,
– nagrody pieniężne lub rzeczowe dla najaktywniejszych czy najskuteczniejszych strażników,
– łódź, silnik spalinowy i benzyna (w rozsądnym budżecie) udostępnione przez PZW do dyspozycji SSR,
– niepoddanie się przez wędkarza kontroli SSR skutkuje wydaleniem z PZW na X lat.
– wydzielenie przez PZW budżetu na ten cel,
– forsowanie wprowadzenia stosownych zmian przez starostę.

Jestem prawie pewien, że nikt z wędkarzy nie będzie przeciwny takim wnioskom, ewentualnie mogą być problemy z budżetem, ale to problem bardziej zarządu, członkowie będą za. Nie jestem tylko pewien czy od strony formalnej jest to do przeprowadzenia.

I jeśli kontrole na wodzie będą widywane przynajmniej raz na kilka wypadów na łódkę, można z powodzeniem forsować całkowite zniesienie ograniczeń na wędkowanie z łodzi.

9 stycznia 2015 at 11:09 am

Rozumiem, że 1 czerwiec został wprowadzony w celu ochrony sandacza na tarle i w jakiś sposób taka prewencja działa. – zgadzam się z Tobą, ale co z wędkarzami łowiącymi z brzegu? Czy oni nie mogą wtedy złowić sandacza? Sandacz podczas tarła jest bliżej brzegu niz dalej.

„Z trzeciej strony co obchodzi sandacz czy szczupak miłośnika połowu białorybu na spławik. To tak jakby zakazać jazdy samochodem w zimę bo łatwiej o wypadek na śliskiej drodze” – dokładnie.

„Więc albo prewencja jest dobra i zostawmy 1 czerwiec, albo jest nie do przyjęcia i w ogóle znieśmy ograniczenie. Co natomiast oznacza data 15 maj? Rozumiem, że to taki kompromis bo na więcej i tak się nie zgodzą?” – znając sytuację może być ciężko. Dobre i dwa tygodnie więcej.

„Ja byłbym za całkowitym zniesieniem ograniczeń, ale wiem że wtedy nikt tej wody nie upilnuje. Dlatego zastanawiam się w czym 15 maj będzie lepszy od 1 czerwca i dlaczego 15 maj ma być lepszy od braku ograniczeń wędkowania z łodzi?
Prawdę mówiąc sam nie wiem która opcja będzie lepsza, dlatego chętnie usłyszę argumenty, które mnie przekonają do jednej z nich.”
– dłużej powędkujesz, nie będziesz dyskryminowany w porównaniu z wędkującymi z brzegu, może ściągniesz jakąś siatę lub sznur 😉

9 stycznia 2015 at 1:34 am

Paweł co do tego,że każdy wędkarz który chce coś zmienić powinien uczestniczyć w takich zebraniach,ale co do skuteczności wniosków mimo że są przyjęte przez koło to mam już pewne wątpliwości i zaraz napiszę dlaczego.A co do rozpatrywania wniosków z kół przez okręg to już trochę zwątpiłem.Po pierwsze na stronie internetowej okręgu nie ma nawet wzmianki o złożonych wnioskach i kołach które je składają.Widocznie władze okręgu mają co$ do ukrycia gdyż jeżeli zakładając ,że głosują nad tymi wnioskami to powinno być to jasne i przejrzyste dla wszystkich członków którzy są zainteresowani informacjami na ten temat.Powinna być zatem na stronie internetowej okręgu podana lista jakie wnioski w jakich kołach zostały przegłosowane.A po drugie na corocznym zebraniu koła powinno być podane rozliczenie wniosków które zostały zgłoszone rok temu czyli co okręg zrobił z tymi wnioskami czy je przyjął czy odrzucił i podał uzasadnienie swoich wyborów.A tego mi brakuje w corocznych zebraniach koła,czyli brak jest informacji na tematy które najbardziej interesują chyba większość wędkarzy.Co do łódek to też się z tobą zgadzam chociaż jeszcze nigdy z łodzi nie łowiłem.Natomiast co do górnych wymiarów ochronnych to proponowałbym 35cm-okoń ,80cm-sandacz,85cm-szczupak.No i wprowadzenie możliwości wędkowania w całym kraju bez jakiś dodatkowych zezwoleń na wody innych okręgów bo przecież jesteśmy Polskim Związkiem Wędkarskim,a nie Okręgowym Związkiem Wędkarskim i wszyscy opłacamy dodatkowo składkę członkowską PZW która wynosi w tym roku 75 zł.Chociaż z tym ostatnim wnioskiem może być problem bo wyczytałem ostatnio że na zjeździe ZG było w ubiegłym roku głosowanie na temat wprowadzenia składki krajowej na wszystkie wody to 95% okręgów było przeciw.U nas w kole na ubiegłorocznym zebraniu za wprowadzeniem takiej składki jeżeli dobrze pamiętam było prawie albo 100%.Jeżeli w innych kołach w kraju było podobnie to wniosek jest taki,że władze naszych okręgów robią nas w konia i w ogóle nie liczą się ze zdaniem kół a co za tym idzie mają za nic członków swojego związku.A ZG PZW więcej i częściej udziela się w interesie rybaków niż wędkarzy i moim zdaniem powinni zmienić pracodawcę i zasiadać w zarządach „Polskiego Związku Rybaków”,a nie W PZW.

9 stycznia 2015 at 1:05 am

Jako jedne z pierwszych wniosków proponuję:

– przywrócenie możliwości wędkowania z łodzi od 15/05 zamiast 01/06
– wprowadzenie górnych wymiarów dla sandacza, szczupaka, okonia 90,90,40
– w porozumieniu z wędkarzami z innych kół ? wprowadzenie wymiaru ochronnego dla leszcza (25cm)

Generalnie jestem za, aczkolwiek mam pewne wątpliwości co do pkt. 1

Czemu od 15 maja, a nie odkąd lód zejdzie?
Wszak wędkowanie z łodzi to nie tylko sandacz i szczupak, chociaż w praktyce do tego się to głównie sprowadza.

Rozumiem, że 1 czerwiec został wprowadzony w celu ochrony sandacza na tarle i w jakiś sposób taka prewencja działa.

Z drugiej strony wolałbym, żeby zamiast prewencji były sankcje w postaci skutecznego wyłapywania osób, które nie przestrzegają okresów – tu akurat wiemy, że to nie działa. Wpuszczenie łódek w maju na pewno zaowocuje częstym wieszaniem się sandaczy i część z nich do wody już nie wróci. Zapewne pojawią się ludzie, którzy w ramach treningu będą celowo na sandacze polować (pod pozorem szukania szczupaka) i nawet jeśli żadnego nie zabiorą to będzie to miało negatywny skutek dla narybku.

Z trzeciej strony co obchodzi sandacz czy szczupak miłośnika połowu białorybu na spławik. To tak jakby zakazać jazdy samochodem w zimę bo łatwiej o wypadek na śliskiej drodze.

Więc albo prewencja jest dobra i zostawmy 1 czerwiec, albo jest nie do przyjęcia i w ogóle znieśmy ograniczenie. Co natomiast oznacza data 15 maj? Rozumiem, że to taki kompromis bo na więcej i tak się nie zgodzą?

Ja byłbym za całkowitym zniesieniem ograniczeń, ale wiem że wtedy nikt tej wody nie upilnuje. Dlatego zastanawiam się w czym 15 maj będzie lepszy od 1 czerwca i dlaczego 15 maj ma być lepszy od braku ograniczeń wędkowania z łodzi?
Prawdę mówiąc sam nie wiem która opcja będzie lepsza, dlatego chętnie usłyszę argumenty, które mnie przekonają do jednej z nich.

Dobrze by było omówić to wcześniej, bo podobne wątpliwości będą mieli ludzie na zebraniu i jeśli wniosek ma przejść trzeba przygotować przekonujące uzasadnienie.