Author Posts

3 października 2014 at 1:00 pm

Pomimo starań PZW i daleko idących zabiegów mających spowodować, że wreszcie będą ryby w wodach (przynajmniej 17cm okonie), życzę sobie i Wam, żeby całe to PZW w końcu przestało istnieć.

W zalewie drapieżnik nie bierze od czerwca (jest on tam jeszcze wogóle ??? ), ale to na pewno wina pogody, globalnego ocieplenia, itd. W Pilicy też jest bardzo słabo.
Może bym się wybrał na Kotliny, do Spały, do Opoczna albo na Miedzną? Patrzę sobie w pozwolenie i to najbliższe zbiorniki od Tomaszowa (oprócz ZS) za które zapłaciłem za możliwość wędkowania na nich. Ale tam też nie połowisz. Teraz powinniśmy wszyscy rzucić im te pozwolenia na stół i niech kasę oddają. Bo gdzie ja kur… mam łowić? Gdzie wogóle są jakieś normalne ryby?
A te ch… wymyślili, że jak zrobią zakaz na jazie i zmienią wymiar okonia to będzie wszystko ok. Normalnie dwoją się i troją żeby sytuacje ratować.

Wodom i nam potrzebni są prywatni dzierżawcy, którzy zarybią, przypilnują i jeszcze dobrze na tym zarobią.
PZW udaje, że zarybia, nawet nie udaje że pilnuje (od tego jest nieistniejąca praktycznie PSR) i teoretycznie nie zarabia. Społeczna praca w gówno się obraca – tak było jest i będzie, to podstawowe prawo ekonomii, dlatego wszystkie tego typu organizacje nie powinny mieć prawa bytu.

3 października 2014 at 8:52 am

Szymon,

Dla mnie 18 to też mało – co to za ryba, taki mały okonek – ale to zawsze lepiej niż 15.

Co do jazu – temat jest nam znany odnośnie ochrony tego odcinka. Nie znam jeszcze dokładnie wszystkich szczegółów jak to ma wyglądać. Tyle co wiem, to że będą nowe tablice (tych starych praktycznie nie ma) i to co mówili – to pojawienie się w tym rejonie z wędką będzie karalne (nie wiem czy tak można?)
Możliwe że będą wprowadzone częstsze kontrole tego odcinka, nie wiem.
Tak czy inaczej – dopóki nie zmieni się prawo odnośnie karania za kłusownictwo, to co tu można gadać.

Wymiar górny – he, he tych ryb (a raczej było) jest więcej niż kilka. Gdyby taki zakaz był wprowadzony wcześniej (tu piszę czysto teoretycznie – to wędkarze decydują czy rybę zabrać czy ją wypuścić – czy te nakazy i zakazy są) i powiedzmy że ten który respektuje prawo – wypuścił by tą rybę – mielibyśmy ich teraz dużo więcej.
W niektórych Okręgach takie zakazy zostały wprowadzone
Oczywiście wszystko sprowadza się do mentalności, kultury, postepowania ludzi – ale to już szeroki temat i nie ma co bić piany.
Uważam że wprowadzenie i przestrzeganie tego byłoby dobre.
Chodziło o 90cm dla szczupaka i sandacza oraz 40cm dla okonia.

3 października 2014 at 7:26 am

Co do okonia to jestem za 20 a nawet 25 cm.

Obręb ochronny poniżej jazu mnie się nie podoba. W tej chwili jest tylko 50m a i tak wszyscy kłusole łowią bliżej niż te 50m. Powyżej ujścia zimnego czasem łowię, przynajmniej ma kto zadzwonić do PSR od czasu do czasu, teraz normalny wędkarz nie będzie miał po co zaglądać w te okolice.

Co do wymiaru górnego jest to bez znaczenia. Możemy ustalić 80, albo i 70 cm, ale na naszych wodach 60cm to już jest wyczyn, a wszystko co dotyczy ryb większych jest czysto teoretyczne i fikcyjne, a więc bez znaczenia, nawet jak to wprowadzimy obejmie to kilka ryb w ciągu roku.

Zresztą nikt teraz nie umie upilnować obecnych uregulowań i zakazów, ich zmiana jest bez praktycznego znaczenia dla kłusoli, uderza to tylko w uczciwych wędkarzy.