Author Posts

24 października 2013 at 11:09 pm

Widzę po oczach, że złowiony na „piachach” jakieś 200 m poniżej „piany”. A fachowcy gadają , że na sandacze najlepszy biały puchowiec.

24 października 2013 at 8:41 pm

Pokażę Ci te streamery nad wodą to może dobierzemy do nich nazwy :roll: Jak nazwać ogon z yorka,kark z marabuta a dubbing z piłki tenninsowej,dodatkowo 2 kulki orange i miedziana???

24 października 2013 at 8:30 pm

Bucha cha mój ogolony .Ta przynęta to pijawka z black marabut,główka orange z wolframu 👿 Moja zagubiona u Przemo?

24 października 2013 at 8:21 pm

Sam już kręcę na kolanie. Nie ma się co wczuwać w temat. Haczyk,jakaś kulka ,marabut i gotowe. Nici mam z hafciarni a zaklejam lakierem bezbarwnym. Polecam włosy z Yorka,pięknie pracują w wodzie.

24 października 2013 at 6:54 pm

Robert szacun a przynęta to Pawła killer? ❓

24 października 2013 at 6:33 pm

Ciekawe na co żeś jeszcze sandacza nie złowił?; chyba na bułkę albo kukurydzę 😆

24 października 2013 at 6:11 pm

Gratulacje Robuś, tym bardziej że na swoją przynętę:)

24 października 2013 at 5:40 pm

Pojechałem o 13 do Spały i wracałem ze strimem do Tomaszowa. Tam qwa nie ma ryb. Bez najmniejszego kontaktu. Wody fajne do łowienia,wiele obiecujących miejscówek. Niespodzianka spotkała mnie dopiero pod tomaszowem. Piękne tupnięcie i pierwszy sandazc zaliczony na muchówkę 😛

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

24 października 2013 at 9:09 am

Mi tam obojetne. Myslcie. Mozna zrobic tak, ze podjedzie sie na Zalew, 1-1.5 godz i jak nic to jedziemy na Pilice.
PS. Robert, szkoda tego duzego jazia 😈

24 października 2013 at 9:01 am

Pawełz. Twój plan z lewą stroną Pilicy to raczej nie wypali. Przypomnij sobie ilu blacharzy tam stało. Niedziela to na tym odcinku jest tragiczna. Może BG by była lepszym rozwiązaniem? Zobaczymy co Przemo wymyśli. Ten zalew trochę mnie kusi…

24 października 2013 at 9:00 am

Kiedys, kiedy jeszcze nie lowilem na muche, zaobserwowalismy podobne zachowanie w grudniu na Bialej Gorze. Duze jazie zarly cos z powierzchni z taka intensywnoscia, ze bedac na wysokosci malych grot pobieglismy z Kamilem na Brzostowke przeszlismy przez most i polecielismy na male groty. Udalo mi sie oddac jeden rzut spinningiem, zlowic jednego jazia 46 czy 48 cm (nie pamietam) i wszystko ucichlo. Z calego zajscia pamietam tylko ze padal snieg i ze byl to poczatek grudnia 😯
jesien jest wyjatkowo ciepla, to i zachowanie ryb dziwne. Fakt, ze o tej porze roku raczej popoludniu nie lowilismy ryb.

24 października 2013 at 8:41 am

Zasada łowienia teraz wygląda tak: stajemy na brzegu, szukamy kółka- jak jest żeruje ostro, 2-3 podania siedzi. Możemy wyjść z wody bo tu już martwo, idziemy dalej 100 m szukamy kółka itd… po jednym braniu w okolicy 70m cisza. Żerują jazie jednostkowo ale za to bardzo agresywnie. Jeden jaziu duuuży spiął się Robertowi. Fajnie to widać jak żerują, cały łeb z wody wyskakuje.

24 października 2013 at 7:28 am

Ale mnie wkurzacie tymi popoludniowymi rybami. Chetnie bym pojechal, ale czlowiek musi kiblowac w pracy do 17 i nie ma juz sensu jechac :(.

24 października 2013 at 6:50 am

Szczupaki oczywiście na streama. Jazie na suchą.

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

23 października 2013 at 7:34 pm

leciało mnóstwo jętki, z rzadka były oczka ale jak już było to żarły wszystko całym pyskiem. Jętka rządziła.