Author Posts

7 października 2013 at 12:04 pm

CD

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

7 października 2013 at 12:03 pm

Pierwsze fotki. Jacka). Oczywiscie nie chcialo mu sie wrzucac, to podeslal mi :).

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

7 października 2013 at 9:07 am

Zapomnialem napisac, ale przede wszystkim podziekowania naleza sie Przemkowi, ktory wozi nas na te ryby.
Bez niego i jego Zuka nie byly to takie fajne wyprawy.

7 października 2013 at 9:03 am

Bylo superancko. Ryby na takich wyjazdach nie sa najwazniejsze, choc w tym przypadku nikt nie powie, ze w Sanie nie ma lipieni :).
Towarzysko 100/100. Wedkarsko 50/100. Padlo moze 100 lipieni na 8 i z 10 pstragow. To malo jak na ilosc zbierajacych ryb. Ale pocieszajace jest to ze nie tylko my poleglismy. Jesli wielokrotny mistrz Polski i reprezentant kraju A Sikora stwierdzil ze sa nie do zlowienia to troche nas to podnioslo na duchu. :).
Sobotni poranek nie przywital niektorych zbyt laskawie 😈 . Ale to pewnie bedzie w fotorelacji.
Jednym slowem w sobote do poludnia tylko Ja, Przemo, Robert i Konrad trzymalismy fason w wodzie :).
Reszta pilnowala auta 😈
Po poludniu juz wszyscy sie wk..patrza na zerujace lipienie i niemal calkowicie olewajace nasze muchy.
W niedziele juz wszyscy pilnie czesali wode od rana. Szalu nie bylo ale kilka rybek padlo w tym moj znikajacy pstrag :). A nazwalem go tak bo po braniu slychac bylo tylko moje krzyki mnie wiecej takie (jest, nie ma , spiol sie, jest, wszedl w kamienie, nie ma, JEST !!!). Po emocjonujoncym holu i niezlej polewce chlopakow w koncu go wyjolem. Ale kosztowalo mnie to kilka much ktore wypadly mi z patki przy podbieraniu.
Po poludniu bylo zdecydowanie najlepiej. Ryby dawaly sie oszukiwac i kilka ladnych ryb padlo. Niestety trzeba bylo co 2-3 brania zmieniac przynete. Nie wiadomo czemu, ale po 1-2 rybach nagle przestawaly reagowac na dana muche.
Okolo 16 skonczylismy i powrot do domu.
Poczekajmy az sie chlopaki pobudza i wrzuca zdjecia.
Teraz trzeba czekac do nastepnej wyprawy. Niestety mysle ze taka 2 dniowa to juz na nastepny sezon.

7 października 2013 at 6:25 am

No to czekamy z niecierpliwością na relację 🙂

6 października 2013 at 5:47 pm

Wracamy było super.Padło kilka sporych lipieni.foto jutro.Wypad w taki towarzystwie to sama przyjemność 😉 Dzięki koledzy za towarzystwo.Ubaw po pachy rybki nauczyły pokory

4 października 2013 at 1:38 pm

Weź, będą za….ste nimfy.

4 października 2013 at 11:11 am

Ja też mogę wziąć szlake. Reklamówka czarnej 😈

4 października 2013 at 10:27 am

O.k szelak spakowany ciemny chyba wystarczy?

4 października 2013 at 10:10 am

Sylwek,
Szelaku nie zapomnij.
CDC i jakieś genetyki się znajdą.
K.

4 października 2013 at 9:39 am

Kurde a ja jeszcze w proszku. Może coś zarobisz na tym rogu 🙂

4 października 2013 at 9:14 am

Spakowałem się przed wczoraj. Już za chwileczkę, już za momencik….

4 października 2013 at 9:14 am

Robert czekaj cirpliwie i ni chodź na poczte <span style=”text-decoration:line-through;”></span> 😉

4 października 2013 at 8:16 am

ja już spakowany,czekam na rogu 😉

4 października 2013 at 7:57 am

Czyli ekipa pod silnym wezwaniem to:
1.Kierowca bombowca czyli ja
2. Robert BRT3
3. Paweł
4. Jacek O
5.Kamil
6. Konrad Konkaz
7. Sylwek Świeży
8. Tomek Metryk zgadza się?
po 16,00 zaczynam zbierać ekipę..