Author Posts

30 września 2013 at 7:06 pm

Kontrolnie odwiedziłem moją rzeczkę.Słyszałem o dużych jaziach ale widocznie nie tylko ja 👿 Ciężko było się przebić przez tłum spławikowców.Jazia nie zaliczyłem,ale chętnie brały kaczki krzyżówki :mrgreen: Jędną trochę poholowałem ale się na szczęście uwolniła z bezzadziorowego haka.Choć przydała by się świeża dostawa piór :mrgreen:

9 września 2013 at 10:05 pm

W Niedziele wyskoczyłem z kumplami z Końskich na muszkę w Świętokrzyskie.Pierwszy cel kleń na Czarnej Nidzie.Niestety woda niska i krystalicznie czysta nie dała nam szans na podejście jakiegoś klonka!Na dodatek zaliczyliśmy kajakarzy płynących po rynnach gdzie stały klonki 😈 masakra scyzoryk się otwierał :evil:Zmiana miejsca cel lipek.Kilka zlokalizowałem niestety nazbyt były chętne do współpracy.W szczególności jeden doprowadził mnie furii.Skubany stał koła kamieni taki z 35 i czasem się podnosił i coś zbierał,choć wydawało mi się że nic nie lata i nie płynie.Zaje fajnie wyglądał pod wieczór kiedy dawał cień na dnie i wydawał się dwa razy większy.Wychodził mi z 10 razy przerzuciłem z 30 muszek i skubany nie zaatakował. W między czasie pojawił się jego mniejszy kolega który dał się skusić za pierwszym razem na red taga na 16 a ten totalna olewka.Atakował przeważnie muszki z pawiem?Poświęciłem mu z godzinę ale lipton.Na dodatek wypadło mi gdzieś pudełko z nimfami 👿 Całe szczęście udało się go po drodze znaleźć :lol:Chyba muszę jeszcze raz pojechać po niego i jego kolegów

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

13 sierpnia 2013 at 8:22 am

To lipa. Ja wyskocze dzisiaj i zobaczymy czy cos drgnelo.
Choc optymizmem nie napawa.

12 sierpnia 2013 at 8:42 pm

Dziś Pilica w stałym miejscu – byłem od 16.30. Tak jak powiedział Paweł, brania do 17,00 później zero. 2 Jazie, 2 jelce. Później zupełna cisza. Czekałem do 21,00 niestety weszła mgła, zrobiło się zimno i nie było widać poprawy. Bolonkarz z naprzeciwka twierdził że nic nie bierze. Próba nimfowania tez bez efektów.

12 sierpnia 2013 at 7:06 am

Ładne „kropeczki”. Gratuluje.

10 sierpnia 2013 at 8:06 am

Wczoraj odwiedziłem fajną rzeczkę koło domu( 100km to prawie na miejscu )Ci co rozpoznają rzekę niech zachowają to dla siebie :twisted:Celem był lipień,niestety nie stwierdziłem obecności.Pierwszy rzut i zebranie klonk,drugi trochę za mocno zaciąłem i 16 strzeliła.Kleni było sporo.Niespodzianka 30,33,38na nimfe :mrgreen:

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

13 lipca 2013 at 8:30 pm

Jutro wybieram się po obiadku do Drzewicy na muszkę.Woda pod muszkę idealna.Koryto rzeki kamieniste,spory uciąg wody ,przyzwoicie szeroko,coś jak mała Wisła .Można liczyć na jazia ,klenia ,uklejkę i pożądany bonus potok 40+. Metoda połowu długa nimfa ,mokra i oczywiście sucha.Chętnych zapraszam,szczegóły na P.W.Jakby było coś nie tak z wodą jest alternatywa,kropki na dzikiej rzece na spina.Zapraszam 😉

7 lipca 2013 at 10:58 am

Wyprawa byla fajna 😈
O tym jak lalo niech swiadczy fakt, ze nie udalo mi sie zapalic fajki (a probowalem 2 razy pod gestymi drzewami). 3-4 machy i papieros kompletnie mokry.
No i info o zalanych miejscowosciach w TV. Drogi tam gdzie bylismy w sobote staly sie nieprzejezdne.

6 lipca 2013 at 12:02 pm

Zaliczyliśmy wypad na Krztynie w składzie Przemo,Paweł.Pogoda miała być znośna ,zachmurzenie całkowite i przejaśnienia.Liczyłem na możliwość połowienia na suchą, lipieni.Niestety pogoda pokazała pazur i zmoczyła nam dupska.
Po dotarciu na pierwszy mostek,zaskoczyła nas przelotna mżawka,wiecie taki Angielski deszczyk, myślę sobie nie jest źle ale groźne pomruki z góry i błyski nie wróżą dobrej pogody.Paweł montuje sprzęt ale zanim wkłada wodery zaczyna padać. Siedzimy trochę w samochodzie,deszcz słabnie.Przemek stwierdza że skoro ptaki świergocą to znak że zaraz przestanie padać.Faktycznie deszcz trochę ustaje.Decydujemy się połowić,ja zostaje chłopaki jadą wyżej.Po kilku minutach mamy pierwszą burze 😈 stoję w krzakach,kij na piach.Po 15 minutach odpuszcza i próbuje coś złowić.Udaje mi sie złowić alibi,pięknie wybarwionego pstrążka.Przede mną ciekawy odcinek będzie dobrze.Niestety burza nie odpuszcza i tym razem mamy armagedon 😈 Masakra wracamy
Najgorsze jest to że 15 kilometrów od Szczekocin zaczyna się przejaśniać i po drodze już nie pada 😈
Zatrzymujemy się jeszcze po drodze na Czarnej i tam udaje mi się jeszcze złamać kija 👿
Ale co tam liczy się przygoda 🙂

19 kwietnia 2013 at 6:52 pm

Powyżej zalewu .Trafja się tam jaźe powyżej 40 ale szału niema .Woda brudna i wysoka .Nie wiem jak na Drzewiczce poniżej zalewu ale polecam od ujścia Brzuszni w górę do zalewu.Można dojechać do kładki poniżej zamku.Przy ujściu Brzuśni jest fajny kamienny przelew.Można trafić grubego kropka 😉 Jak pogoda odpuści spróbuje tam połowic na muszkę 😆

18 kwietnia 2013 at 8:15 am

fajne jaziki. Ten ze zdjecia 82 wyglada nawet na niezlego.
PS. Lowiles powyzej czy ponizej Zalewu ?
Gdzies juz musze pojechac w niedziele, a woda na Pilicy wysoka 🙁

17 kwietnia 2013 at 9:07 pm

Jest dobrze zaczynają pojawiać się ryby na forum 🙂