Author Posts

29 listopada 2013 at 9:37 am

To byl jedyny raz w ktorym wymieklismy z Jackiem i nie pojechalismy na oplatek :(. A wtedy polowili duzo sporych ryb.

28 listopada 2013 at 7:01 pm

Właśnie oglądałem galerie z Czarnej Przemszy z zimy Fajne klimaty kliknij 😉

26 listopada 2013 at 12:54 pm

Ja zawsze chetny. Tylko dajcie znac kiedy :). Byle nie ta niedziela :(.
Pomagam szwagrowi wyciagac lodke. No chyba ze kolo 12 w poludnie. Do tego czasu powinnismy sie uporac

26 listopada 2013 at 11:50 am

Powinniśmy umówić się którejś niedzieli i zrobić małą objazdówkę. Podjachać na Mostową a potem zjechać w dół,celem oceny. Myślę że większość z Was dawno nie stała nad brzegiem tej rzeczki:)

26 listopada 2013 at 9:42 am

Naturalnym (choc nie 100%) obwodem zamknietym dla teczaka bylaby woda od trasy do Mostowej. Mostowa jeszcze jakos zejdzie w dol, ale przy Weltomie pewnie by sie zatrzymal. Problemem bedzie upilnowanie tego odcinka no i zarybienia. Dosc ciezko dojechac autem nad wode poza kilkoma miejscami.
Na pewno latwiej byloby w miescie (od wspomnianej Szczesliwej).
Teczak splywa i bedzie splywal (na CP tez to robi). Ale zakladajac to lowisko, jako czysta komercje, to za nim splynie i tak zostanie zlowiony. Widac na zdjeciach ze jest kilka miejsc w ktorych mialby szanse zagoscic na dluzej. Wystarczy ze utrzyma sie na wybranym odcinku 2 tygodnie. Potem kolejna porcja ryby a te stare niech sobie lowia w Pilicy. Moze przybedzie wiecej zadowolonych dzieki temu z takiego lowiska.
Wazne zeby ruszyc z tematem. Tu potrzebny ktos kto czynnie dziala w zarzadzie badz ma tam jakies wejscie. Jesli sprawa posunie sie dalej, chetnie poswiece swoj czas ile sie da byle tylko lowisko ruszylo.

26 listopada 2013 at 8:48 am

Pytanie czy nie dało by się zrobić zatem jakiejś przepławki lub jazu gdzieś niżej żeby nie uciekały. HMM jest wiele do dyskusjii, byle beton drgnął

25 listopada 2013 at 9:42 pm

Wolbórka najbardziej pstrągowa jest poniżej Szczęśliwej ale niestety tęczaki lubia sobie spływać z prądem więc po paru dniach łowiło by się je w Pilicy. W sumie to niezły pomysł może, bo w końcu jakieś ryby poniżej ujścia by się pojawiły.

25 listopada 2013 at 7:29 pm

Najsamprzód lub najsampierw trzeba przeforsowac temat w „betoniarni” 🙂

25 listopada 2013 at 7:06 pm

Robert w sumie w mieście łatwiej upilnować no i w razie czego może interweniować np. straż miejska. Więc czemu nie, myślę że na pomyśle skorzystali by np. miejscowi przedsiębiorcy min podjeżdżając do sklepu kupując zezwolenie zawsze wezmą coś innego. Miejscowe sklepy wędkarskie, Tomaszowska infrastruktura turystyczna. Przy okazji pewnikiem ludzi odwiedzaliby groty, skansen i inne więc jakaś promocja miasta i regionu jest. Kwestia pomyślenia i działania.

25 listopada 2013 at 6:35 pm

Od warszawskiej w górę to kiepski pomysł wg.mnie. Woda ledwie płynie i masa ludzi. Lepszy już Pawła pomysł czyli w górę od starego młyna lub znacznie poniżej,czyli np.muszla albo całkiem w dół. Tam woda wartko się przelewa. Jest nawet kilka fajnych progów. Ale to tylko moje odczucia.

Załączniki:
You must be logged in to view attached files.

25 listopada 2013 at 6:08 pm

Spróbujmy podziałać z tą Wolbórką, Sylwek, Jarek popytajcie, jesteście bliżej. Oczywiście Warszawska w górę była by ok. Popytajcie, może by się udało.

25 listopada 2013 at 5:13 pm

Najbardziej podoba mi się stwierdzenie Jacka,,Za to jak przez miesiąc człowiek wody nie zobaczy, to taka Cz. P nagle nie jest taka najgorsza. Wypełnia pustkę od grudnia do marca po prostu i tak bym ją traktował. Parę lat temu zupełnie inaczej się łowiło, ryb więcej, w dole również, do tego sporo niezłych lipieni.
Fajnie jednak towarzysko wyskoczyć, pogadać z ludźmi, można się czegoś nauczyć włącznie z techniką rzutu w krzaczorach itd. „chętnie jeszcze raz pojadę 😉
Wolbórka
Skoro okręg zarybia Widawkę i rowy kopalniane potokiem i lipieniem a na dodatek w mojej okolicy rzeki na których nigdy ten gatunek nie występował to niewiedzę powodu dlaczego nie można wpuścić tęczaka do Wolbórki.wprawdzie jest zakaz wpuszczania gatunków obcych naszej ichtiofaunie ale jak widać Okręg Katowice jakoś sobie z tym poradził

25 listopada 2013 at 4:43 pm

Powyżej napisałem: pstrąga ogólnie, a przede wszystkim potoka

„Zdecydowanie lepszy bylby teczak”.

No tak, ale wtedy nie mieliśmy takiej wiedzy jak dzisiaj. Komputerów nie mieliśmy, a co dopiero mówić o necie i wiedzy w nim zawartej. 🙁

Szkoda w takim razie, że ichtiolog tego nie wiedział, bądź nie zechciał podpowiedzieć, bo odpowiednia grupa zainteresowanych była, był zapał, a i szczególnych pozwoleń na zarybianie nim nie wymagano jeszcze wtedy…

  • This reply was modified 4 years, 1 month ago by Zdjęcie profilowe  .
  • This reply was modified 4 years, 1 month ago by Zdjęcie profilowe  .

25 listopada 2013 at 3:28 pm

Akurat temu sie nie dziwie, ze projekt umarl. Potok w Wolborce ?. Zaden ichtiolog sie pod tym nie podpisze. Ani to gatunek rodzimy dla tej rzeki ani termika wody nie bardzo odpowiednia. Na tarlo nie ma zadnych szans a na przezycie niewielkie.
Zdecydowanie lepszy bylby teczak. Nie romnaza sie (plus bo niby nie zagraza rodzimej faunie), jest odporniejszy na warunki i duzo tanszy w zakupie. Typowa komercyjna ryba. No i bez watpienia waleczniejsza niz nasz rodzimy potok

25 listopada 2013 at 3:27 pm

Wracając do wyjazdu. Towarzysko jak zwykle udany a ja już od dawna jeżdżę tam łowić. Ryby od jakiegoś czasu raczej powyżej mostku przy którym parkowaliśmy a nie przepadam za łowieniem tam akurat. Wolę rzekę w dole, miejscami jest nawet całkiem fajna, niestety ryb niewiele. Jakąś rybę powinienem był instruktażowo złowić ale jakoś dolny odcinek bardziej mnie wciągnął , o kiełbasce i innych rarytasach nie wspomnę.
Ogólnie rzeka słabo teraz ciekawa, na chwilę może to odmienić tęczak na kiju, ale łowienie mało ekscytujące.
Za to jak przez miesiąc człowiek wody nie zobaczy, to taka Cz. P nagle nie jest taka najgorsza. Wypełnia pustkę od grudnia do marca po prostu i tak bym ją traktował. Parę lat temu zupełnie inaczej się łowiło, ryb więcej, w dole również, do tego sporo niezłych lipieni.
Fajnie jednak towarzysko wyskoczyć, pogadać z ludźmi, można się czegoś nauczyć włącznie z techniką rzutu w krzaczorach itd.