[wpdreams_ajaxsearchpro id=1]
Boczny trok-cuda na kiju
2 lutego 2013
18
brt

Wielu kolegów zachęconych moimi wynikami w okoniowaniu zadawało to samo pytanie JAK. Postanowiłem podzielić się tą wiedzą na forum publicznym. I tutaj zaczyna się problem,bo łatwiej złowić niż opisać JAK złowić. Ale jestem dzielny i łatwo się nie poddaję spróbuję wam opisać „Mój sposób na okonie”

Zacznijmy od podstaw.

boczny trok

Wędzisko: tu nie ma miejsca na eksperymenty. Kij okoniowy przeznaczony do metody bocznego troka musi być wybitnie delikatny i czuły. Nie dajmy się zwieść marketingowym zapewnieniom że kij o cw 15 lub nawet 18 gr idealnie nada się do ultra lekkiego spinningu. Osobiście łowię na wędkę o cw 2-8 gr. Z racji tego że moimi łowiskami jest rzeka Pilica i Zalew Sulejowski preferuję długość 2.70 m.
Spinning ten posiada wklejaną, węglowa szczytówkę która idealnie przekazuje sygnały z końca zestawu. Nie muszę pisać że taki sprzęt raczej nie nadaje się do przedzierania przez krzaki i inne terenowe przeszkody. Pamiętajmy że węglowe kije są odporne na zginanie ale nie na urazy mechaniczne.
Dlatego początkującym adeptom tej wbrew pozorom trudnej metodzie łowienia polecam spinningi z wklejanymi szczytówkami z włókna szklanego.
Po prostu będzie bezpieczniej i łatwiej. Kije węglowe wymagają ultra szybkiej reakcji na brania,natomiast włókno szklane da rybie i nam te kilka milisekund na głębsze zassanie przynęty i co za tym idzie skuteczniejsze zacięcie. Minusem szklanej szczytówki jest to, że trzeba ją baczniej obserwować, bo na takowej branie się bardziej widzi niż czuje.

IMG_3814

Kołowrotek-tutaj też nie będzie łatwo. Trzeba odpowiednio dobrać do zestawu tak, aby całość współgrała  idealnie ze sobą. Powinien wyważać wędkę. Nie ma nic gorszego niż witka okoniowa z dokręconym kołowrotkiem karpiowym.Owszem tak tez się da ale… 

Lekkość kołowrotka pozwala na lepsze czucie brania.

Przy mojej okoniówce mam mały młynek w przednim hamulcem który musi pracować nienagannie. Powinien łagodnie oddawać wybieraną przez większy przyłów żyłkę. Jeśli już jesteśmy przy temacie żyłki to już możemy nieco zjechać z tonu. Oczywiście kupujemy najlepszą na jaką nas stać ale nie popadajmy w skrajności.
Na początek polecam rozmiar 0.14 ale z czasem, gdy już osiągniemy pewien stopień wtajemniczenia możemy zejść na 0.12. Na pewno nie bierzemy przykładu z Gar4fielda, który jest wybitnym brutalem i ma nawiniętą 0,18 (sam widziałem, wybitny brutal)

boczny trok

Montaż zestawu jest banalnie prosty. Robimy dużą pętlę o długości ok.70 cm. i rozcinamy ją w stosunku 1/4.Standardowo do krótszego odcinka wiążemy ciężarek natomiast do dłuższego haczyk. Oczywiście te odległości możemy regulować według potrzeb. Można również zastosować potrójny krętlik,ale nie polecam tego rozwiązania gdyż zwiększa tylko możliwość plątania zestawu.

Bardzo ważnym elementem jest odpowiedni dobór haczyków. Haczyki nie koniecznie muszą być dedykowane do BT.
Wystarczy zwykły haczyk z nieco dłuższym trzonkiem,ale uwaga-grot nie może nawet w minimalnym stopniu być wygięty w bok. Haczyk może być z łopatką, niekoniecznie muchowy z oczkiem. Jedynym minusem jest fakt, że dłużej się go wiąże.

Prostota haczyka zapobiega wirowaniu przynęty wokół własnej osi.

Następnym nie mniej ważnym elementem poprawnego działania zestawu jest odpowiednie założenie przynęty. Każdy twister należy nałożyć na haczyk idealnie w osi. Wykonanie tej czynności poprawnie całkowicie niweluje rotację i paproszek idealnie pracuje. Pamiętajmy o tym, że ogonek twistera idzie w tą samą stronę co haczyk,nigdy odwrotnie!

Teraz część artystyczna. Prowadzenie: Tutaj jest taka zasada,ilu wędkarzy tyle szkół. Moim nabytym nawykiem jest łowienie z opadu, więc staram się prowadzić zestaw skokami. Dwa obroty korbką i pozwalam spocząć przynęcie na chwilę na dnie. Następnie kilka delikatnych ruchów szczytówką i znowu przerwa.
Możemy zmieniać prędkość prowadzenia i dobierać ją do panujących warunków i co najważniejsze żerowania ryb.
W silniejszym nurcie prędkość zwijania możemy ograniczyć, gdyż prąd wody sam zaprezentuje nam pracę przynęty. Przy łowieniu na stojącej wodzie powinniśmy uatrakcyjniać prowadzenie wszelkiego rodzaju podszarpywaniem oraz innymi udziwnieniami.

Przynęty, jest ich cala masa i nie jestem w stanie opisać tego co najlepsze. Sami wiemy ze okoń to trudny przeciwnik który rankiem uwielbia kolor żółty ale już po godzinie przenosi swoją uwagę na czerwień lub herbatę z pieprzem.
Jedynymi przynętami jakie stosuję przy metodzie bocznego troka są twistery i obecnie jako nowinkę „plemniki”czyli mała kulkę z ogonkiem.

Brania ryb w zasadzie obserwujemy na szczytówce. Lekko zacinamy każde mocniejsze wygięcie jak i każde nienaturalne zachowanie szczytówki.
Gdy już opanujemy sposób prowadzenia i zaczniemy odróżniać brania od zaczepów na dnie,wszystko pójdzie jak po maśle. Jeśli posiadamy dodatkowo odpowiednio dobrane
wędzisko w pełni węglowe zaprzestaniemy obserwacji szczytówki i będziemy się mogli skupić na podziwianiu przyrody lub wypatrywaniu nowych miejscówek.

Lokalizacja okoni w rzece jest stosunkowo łatwa. Obławiamy wszelkiego rodzaju miejscówki z przeszkodami wodnymi,zatoczki ze spowolnionym nurtem i przede wszystkim powalone drzewa i główki brzegowe. Tutaj znowu możemy śmiało odejść od tych zasad,gdyż latem łowiłem okonie w miejscach o dość szybkim nurcie i na głębokości nie przekraczającej pół metra.

Natomiast jeśli polujemy na pasiaki na jeziorach czy zalewach powinniśmy szukać górek i innych załamań dna. Nieodzownym atrybutem staje się echosonda,ona pomoże nam w lokalizacji miejscówek.

Chciałbym obalić jeszcze jeden mit,nie prawdą jest że boczny trok to tylko małe okonki. Z powodzeniem łowię okonie dochodzące do 40 cm. Nie ma chyba nic piękniejszego niż zacięcie potężnego garbusa z dużej odległości i znacznej głębokości.

Gorąco zachęcam do tej metody łowienia,ponieważ w wprawnych rękach potrafi zamienić pozornie martwą wodę w prawdziwe eldorado.


  1. Bardzo ładny wpis Rob. Super jest ta wędeczka;). Jeszcze trochę i będzie można wyskoczyć na rybki.

  2. Bardzo fajny opis. Wielkie dzięki Robert!

  3. Dobre rady zawsze w cenie a praktyka czyni mistrza.
    „Te kocie ruchy” )))

  4. Panie BRT3 ale z pana to naprawdę czarodziej, też tak kiedyś będę umiał, a może mnie pan kiedyś nauczy?

    • Jeśli chcesz to możemy przejśc na TY. Dość tego Panowania. Jeśli chodzi o ryby to kiedyś może zabiorę Cię na wodę,na łódkę. Chcesz?

      • Ja z chęcią się za biorę 🙂 prawda jest to ze nie tylko male rybki uderzają,ale i szczupaki,mój największy na BT i paproch to szczuply 55 cm

  5. Dobrze opisane brawo

  6. Fajny opis tej metody, prosty i zrozumiały:) Już nie mogę się doczekać kiedy przetestuje kij kupiony tydzień temu polecony przez mistrza okoniowego Roberta:)

  7. Co ma Pan na myśli że ogonek musi iść w tą samą stronę co haczyk, chodzi o to żeby koniec ogonka był ustawiony ku górze?dobrze rozumuję?

    Ps. Super opis:)

    • chodzi o to, żeby wbić grot haczyka w tą samą stronę w którą jest wygięty ogonek twistera.
      Łowienie na boczny trok jest w pewnym sensie nieprzewidywalne, na najmniejsze paprochy możemy złowić różne gatunki ryb, także białej ryby.
      Podczas ostatniego wypadu złowiłem kilka szczupaczków, okoni, jazgarza i wzdręgę, ale miałem też rybę którą holowałem przez 10 min, niestety ryba się spięła po próbie siłowego przytrzymania przed wejściem w trzciny. Przegrałem bo brzeg nie nadawał się na lądowanie większej ryby, zagadką pozostało co to była za ryba, stawiam na lina:)

  8. Fajny wpis, popieram zajawkę bocznym trokiem, sam też nieźle kombinuję.
    pozdrawiam

    P.S. Zalew Sulejowski 🙂

  9. Uprzejmie zapytuję czy wtedy jak po tych dwóch obrotach korbką to na dnie ma leżeć ciężarek czy przynęta a następnie jak wykonujesz kilka delikatnych ruchów szczytówką to wtedy ten ciężarek w tym czasie nadal leży na dnie czy go tym ruchem szczytówki podciągasz.
    Pozdrowienia

  10. Stefan,jest tyle sposobów że nie sposób wszystkiego opisać. Warto zostawić ciężarek na dnie i pobujać samą szczytówką. Wtedy nadamy przynęcie delikatne ruchy.

    • piękny opis brt3 lubię twoje wpisy są konkretne ale co do wbicia haka w twisterka to mam mieszane odczucia bo łowię już jakiś czas i jak okoń jest na braniu to nie widzę zbyt wielkiej różnicy w którą stronę jes wbity hak

  11. Wszystko się zgadza kolego. Jednakże zwróć uwagę że przy złym nabiciu twistera zaczyna on wirować. Obecnie porzuciłem BT na rzecz drop-shota. Bardzo dobre wyniki.

  12. Zdecydowanie Robert masz rację jeżeli chodzi o nabicie twisterka, bez odpowiedniego przynęta zaczyna wirować.

    Piotrze jeżeli jest na braniach ok ale pomyśl, że gdy go nie ma to wirującym twisterkiem nie zmusisz okonka do brań a chyba chodzi o to żeby się rozwijać wędkarsko i łowić wtedy kiedy inni nie łowią 🙂

  13. Witam
    Mam pytanie do autora i innych specjalistów od bocznego troka. Do tej pory, jako „okoniówki” używałem Dragona Fishmaker 260 cm, cw 2-12g.
    Teraz poszukuję wędziska o długości max 270 cm z węglową szczytówką, aby nie musieć bacznie obserwować szczytówki.
    Czy autor pisze o jednolitym węglowym wędzisku czy z wklejanką wykonaną z włókna węglowego? Jeśli chodzi o wklejankę, to zastanawiam się jaki ma sens jej stosowania, czy nie lepszy byłby jednolity kij. Przy wklejance z włókna szklanego jest to zrozumiałe, gdyż łączymy tym patentem dwa różne materiały, ale wklejanka węglowa, po co?

    Co może Pan i internauci polecić do bocznego troka ze szczytówką z węgla? Jakiej konkretnie wędki Pan używa?

    Z góry dziękuję za pomoc.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + 10 =

Przejdź do paska narzędzi